Na CrazyTower wszedłem przez przypadek, bo szukałem czegoś nowego po tym, jak stare kasyno zaczęło mnie irytować ciągłymi problemami z ładowaniem gier. Tutaj od razu zauważyłem, że wybór jest ogromny i praktycznie co chwilę trafiałem na jakieś nowe sloty albo gry live. Najczęściej gram na telefonie wieczorami po pracy, kiedy chcę się trochę oderwać od wszystkiego, więc dla mnie ważne było, żeby wszystko działało płynnie i bez zacinania. Zaskoczyło mnie też to, jak szybko można się tam wciągnąć. Raz odpaliłem kilka spinów tylko „na chwilę” podczas oglądania meczu i skończyło się na tym, że siedziałem prawie do trzeciej nad ranem. Najbardziej niebezpieczne jest chyba to, że przy takiej liczbie gier ciągle pojawia się myśl, żeby sprawdzić jeszcze jedną albo spróbować innej funkcji bonusowej. Teraz już bardziej pilnuję czasu i budżetu, bo wcześniej kilka razy totalnie straciłem poczucie, ile już wydałem.